
ALCANTARA - IN C O N C E R T / T A M A M S H U D
Istnieje pewien szczególny rodzaj zespołu, który zdobywa swoje miejsce nie poprzez agresywne
zabieganie o uwagę słuchacza, a przez bycie blisko odbiorcy. Alcantara, sycylijska formacja
progresywno-rockowa, należy właśnie do tej kategorii. Ich nowy album koncertowy „In Concert”
stanowi zarówno znakomite wprowadzenie dla tych, którzy dopiero odkrywają zespół, jak i
wartościową pozycję dla słuchaczy już pozostających pod jego urokiem.
Aby w pełni zrozumieć „In Concert”, trzeba najpierw poznać „Tamam Shud”. Wydany pierwotnie na
winylu, a obecnie dostępny także na CD nakładem OSKAR Records, album studyjny jest dziełem o
znacznej głębi, które odsłania swoje walory stopniowo. To muzyka balansująca pomiędzy
atmosferycznymi pejzażami Pink Floyd a emocjonalnym ciężarem Riverside, spajana ciepłym,
hipnotyzującym wokalem Sergio Manfrediego Sallicano. Wokalista z naturalną swobodą przechodzi
między językiem włoskim i angielskim, co nigdy nie sprawia wrażenia zabiegu wymuszonego. Tytuł
albumu, pochodzący z języka perskiego i oznaczający „to już koniec”, nie sugeruje jednak
zakończenia, lecz raczej próg prowadzący ku czemuś niejednoznacznemu i jeszcze bogatszemu w
znaczenia. Ta cecha wyjątkowo dobrze przenosi się na scenę. „In Concert” dokumentuje wykonanie przez
Alcantarę całego albumu „Tamam Shud” (2025), uzupełnione o najważniejsze utwory z debiutanckiego
„Solitaire” (2019). Powstał dzięki temu zapis koncertowy, który nie tylko odtwarza materiał studyjny,
ale wręcz go rozwija i pogłębia. Muzyka oddycha tutaj inaczej — przestrzenie, które na albumie
studyjnym budowały nastrój zadumy, na żywo nabierają energii i pulsują życiem. Powolne, niemal
niezauważalne budowanie atmosfery, będące jednym z największych atutów „Tamam Shud”, podczas
koncertu działa jeszcze mocniej, pozwalając usłyszeć, jak zespół świadomie i cierpliwie rozwija każdy
muzyczny moment.
Wokal Sallicano, będący już na płycie studyjnej jednym z głównych elementów kompozycji, tutaj
zyskuje jeszcze większą siłę oddziaływania. Jego interpretacje pozostają oszczędne i sugestywne
zamiast efektowne, co idealnie współgra z charakterem tej muzyki. To kompozycje, które więcej
sugerują, niż mówią wprost, dlatego bardziej ekspansyjne podejście mogłoby łatwo zburzyć ich
delikatną równowagę. Obecność utworów z „Solitaire” dostarcza również cennego kontekstu,
pokazując drogę, jaką zespół przeszedł od debiutu, a jednocześnie potwierdzając, że jego artystyczne
intuicje były trafne już od samego początku.
„In Concert” funkcjonuje jako pełnoprawne nowe wydawnictwo właśnie dlatego, że nie jest jedynie
pamiątką z trasy koncertowej. Dla osób, które dopiero poznają Alcantarę, jest to idealny punkt
wejścia do ich twórczości. Dla tych, którzy już znają „Tamam Shud” i „Solitaire”, pozycja wręcz
obowiązkowa.
Tekst i foto: Independent Music Market oraz Oskar Records
Alcantara, czyli szczególny rodzaj zespołu
- Szczegóły
- Andrzej Kusy
- Kategoria: Płyty - recenzje
- Odsłony: 10




