
Paravane, zespół wcześniej znany jako Nice Beaver, powraca z nowym albumem „Forever Is A Long Time Ago”. Zmiana nazwy zespołu bywa kosmetyczna, ale w przypadku holenderskiego zespołu ma ona znaczenie symboliczne. Dawne Nice Beaver, formacja działająca z przerwami od połowy lat 90., po 25 latach i trzech wysoko ocenianych albumach zdecydowała się zamknąć pewien rozdział. Powody były zarówno pozamuzyczne, jak i stricte artystyczne: zmieniająca się wrażliwość odbiorców oraz nowy basista, Erwin Scheijgrond, który wniósł do zespołu odmienną estetykę i energię. Forever Is A Long Time Ago jest efektem tej transformacji.
Rdzeń zespołu pozostał nienaruszony i to słychać od pierwszych minut. Gitarzysta Hans Gerritse, klawiszowiec i wokalista Erik Groeneweg oraz perkusista Ferry Zonneveld tworzą niezwykle zgrany, doświadczony organizm, poruszający się pewnie w estetyce melodyjnego, ciężkiego, a jednocześnie przystępnego rocka progresywnego. Nowy album nie próbuje rewolucjonizować stylu zespołu, ale konsekwentnie go rozwija, zachowując rozpoznawalne cechy wcześniejszych wydawnictw.
Już otwierający płytę utwór tytułowy jasno komunikuje intencje Paravane. To rozbudowana, epicka forma, osadzona w dobrze znanym języku zespołu: wyraziste, klarowne gitary, raczej ornamentalna, choć istotna rola klawiszy oraz charakterystyczne, lekko chropowate wokale, które unikają oczywistych skojarzeń z innymi wykonawcami sceny progrockowej. W środkowych partiach pojawiają się subtelne zmiany tempa i nastroju, potwierdzające kompozycyjną dojrzałość grupy.
Środkowa część albumu skupia się na relacjach międzyludzkich i emocjonalnych kontrastach. „That Girl” kusi bezpośredniością i refleksyjnym tonem, podczas gdy „Miserable With You” oferuje znacznie cięższy, bardziej gorzki ładunek emocjonalny, zwieńczony długą, bluesującą solówką gitarową. „Home” rozpoczyna się pozornie lekko, by stopniowo przejść w mroczniejszą, dynamiczną strukturę, z nerwowymi przyspieszeniami rytmicznymi i ekspresyjną grą Gerritsego, która stanowi jeden z najmocniejszych punktów płyty.
Druga połowa albumu utrzymuje spójność tematyczną i brzmieniową. „And I Love You” operuje duszną, niemal niepokojącą atmosferą, budowaną przez organowe tła i pulsujący bas, nad którymi unosi się napięta, pełna niepewności narracja wokalna. Z kolei zamykający całość „Space Cadet” to powolnie rozwijająca się, kosmiczna kompozycja, w której zespół daje sobie więcej przestrzeni na budowanie nastroju, a gitara – wspierana bogatym arsenałem efektów – ponownie przejmuje rolę przewodnika.
Forever Is A Long Time Ago to album świadomy swojej historii. Paravane nie odcinają się od dorobku Nice Beaver, lecz reinterpretują go w dojrzalszej, bardziej zwartej formie. To propozycja dla słuchaczy ceniących progresywny rock oparty na solidnym rzemiośle, wyrazistych melodiach i emocjonalnej szczerości, bez potrzeby uciekania się do stylistycznych fajerwerków.
Recenzja: Independent Music Market Oskar Records