Drukuj
Kategoria: Płyty - zapowiedzi i recenzje
Odsłony: 759

DSCI0258
Album Diffferent Universe rzeszowskiej grupy Guitar Force wyróżnia nieco bajkowy front okładki. Po otwarciu pudełka dowiadujemy się, że za nagrania odpowiadają trzy panie i trzech panów, czyli: Marcelina Bieniarz (v, b), Dorota Kulig (v, violin) i Antonina Rysz (v, g) oraz Jakub Całka (g), Marcin Habaj (g) i Ignacy Rudnicki (dr). W zasadzie tak zorganizowany skład już w jakiś sposób definiuje brzmienie. I tak jest w istocie. Najogólniej – mamy tu do czynienia z wypadkową rocka i lżejszego metalu, z delikatnymi akcentami progresywno-folkowymi oraz dominującym dziewczęcym wokalem. Całość wyróżniają klasycznie brzmiące partie skrzypiec, co niewątpliwie jest pewnym urozmaiceniem. Wprawdzie jak wspomniałem okładka zapowiada baśniowy świat, gdy jednak zagłębić się nieco w teksty, to tak bajkowo już nie jest. Ich tematyka nie wykracza poza niezbyt odkrywcze refleksje wchodzących w życie młodych ludzi. Jako takie z pewnością przemawiają do rówieśników. Szkoda jednak, że zaśpiewane w dość zachowawczy sposób tracą swą siłę, wynikającą choćby z braku spontanicznego i emocjonalnego przekazu. I to jest chyba podstawowa wada tego krążka, bo trudno mi kwestionować samą muzykę czy warsztat instrumentalistów. Kompozycje są dopracowane i nieźle zagrane. Nie brak pomysłów i ciekawych solówek, szkoda tylko, że w ogólnym miksie nieco wycofanych. Brzmienie gitar również mogłoby być bardziej urozmaicone, co pozwoliłoby nadać poszczególnym utworom więcej indywidualności. Paradoksalnie, na Diffferent Universe najciekawiej wypadają kompozycje balladowe, jak choćby jedyny zaśpiewany po polsku Nurt, z ciekawą partią skrzypiec Doroty Kulig, lub anglojęzyczna White Lady, gdzie pojawia się jedynie akustyczna gitara, głos wokalistki i oczywiście… skrzypce. Taki klimat może się podobać i mam wrażenie, że tego typu utwory wokalnie bardziej leżą Marcelinie Bieniarz. Płyta jednak składa się z dziesięciu kompozycji z przewagą szybszych rytmów. Gdyby grająca jednocześnie na basie główna wokalistka zdobyła się w pozostałych numerach na większą ekspresję i zademonstrowała w swym śpiewie nieco więcej pasji, to jestem przekonany, że całość zdecydowanie na tym by zyskała. Nie wątpię w jej możliwości, gdyż na dostępnych w sieci nagraniach z koncertów i prób potrafi zademonstrować rockowy pazur.Guitar Force działa od 2007 roku i ma spore doświadczenie. Muzycy zagrali wiele koncertów w kraju i zagranicą, mają w dorobku kilka płyt oraz profesjonalnie przygotowane teledyski. Choć pochodzą z Podkarpacia i są dobrze znani słuchaczom Radia Rzeszów, to ich popularność sięga dalej. Chętnie biorą udział w ogólnopolskich przeglądach i festiwalach, można więc założyć, że kierunek swego rozwoju mają sprecyzowany. Odnoszę jednak wrażenie, że album Diffferent Universe dokumentuje nieco wcześniejszy etap ich działalności. Płyta została zrealizowana w 2016 roku. W tym czasie zespół podpisał kontrakt z fińską wytwórnią Inverse Records, dzięki czemu zaistniał również na europejskich scenach. Mimo to album dowodzi, że dopiero poszukiwał własnego oblicza, bowiem wynikająca z nazwy gitarowa moc pozostawia niedosyt. Z pewnością nieco lepsza produkcja wydobyłaby z tego krążka drzemiący w nim potencjał. Aktualne materiały promocyjne grupy oraz strona zespołu na FB przynosi informacje o zmianach w składzie. Obecnie Guitar Force tworzą: Marcelina Bieniarz (v), Marcin Habaj (v, g), Bartosz Siciak (g), Filip Cach (dr) oraz Krzysztof Cioch (b). Należy przypuszczać, że te zmiany wpłyną na brzmienie zespołu. Tak czy inaczej - warto zwrócić uwagę na tę rzeszowską kapelę. Z pewnością mogą jeszcze zaskoczyć.