• Increase font size
  • Domyœlny rozmiar tekstu
  • Decrease font size
Home
Mariusz Duda - Lunatic soul PDF Drukuj Email
Wpisany przez Beata Janicka   
środa, 25 sierpnia 2010 13:14
Dusza kroczy po drodze, po omacku bo oczy zgubiła. Nagości połowę bez cienia, szuka swojego istnienia. Pozbawiona wnętrza, stoi, czeka. Dokąd ona zmierza?
Nie widzisz człowieku? Nie słyszysz jej mowy?

'Prebirth' jak intro, uwertura, zaproszenie do pociągu o nazwie -szukaj, albo poszukuj - duszo wyjścia i zaraz potem 'The new beginning' dusza opuszcza ciało w poszukiwaniu swojego domu. Labirynt czasu się rozpoczyna. Jak tłumaczyć następujące potem 'Out on a limb'? Proste, zawieszona dusza na rozstaju dróg, nie wie gdzie iść, w którą stronę, słyszy wołanie, lewituje w przestrzeni hmmm płacz? Czyżby żałuje? Nie, bo sama nie wie jeszcze czego szuka.
W 'Summerland' odnajdujemy - właściwie to ciężko skomentować, co się czuje towarzysząc w tej drodze, drodze pełnej obawy, niepewność względem drugiej duszy zastanowienie się nad życiem, nad wartościami, a ona, cóż... dalej w swej drodze - pętli czasu, labiryncie.

I oto jest w połowie drogi 'Lunatic soul' - czy dobrze przeżyłam życie? To niesamowity utwór, jesteś na
pograniczu życia i śmierci, masz wątpliwości, nie wiesz jeszcze gdzie, ale zdajesz sobie sprawę z tego,że życie to ból i boisz się życia. I zaczyna się krzyk lunatycznej duszy.

'Where The Darkness Is Deepest' krytyczne chwile, gdzie nie jesteś w stanie pojąć tego co się dzieje.

'Near Life Experience' jak określić stan, jak powiedzieć? Nie da się. Muzyka to oddech prawie jak ostatnie tchnienie duszy. Ma w pamięci dobre wspomnienia. Rozdarta dusza - krzyczy niemym głosem, nie słyszą, a może nie chcą?

'Adrift' ...

Krzycz ile sił masz
Niech usłyszą inni
Tak bardzo że brak głosu
Tak bardzo że niemoc ogarnia

Krzycz niemym głosem
Który płuca rozrywa
Krzycz bo nie ma wyjścia
Rozpacz serce ściska

Słyszysz?
Nie?
Więc popatrz, a może go ujrzysz !

'The Final Truth'... wyboru nadszedł czas. Zobaczmy jaki kolor tym razem będzie miało twoje wschodzące słońce. To tłumaczenie równa się z rozumieniem tej muzyki w tym utworze, nic więcej, bo dusza boli.

'Waiting For The Dawn' zazębiające się utwory - pierwszy i ostatni. Historia zatacza kolo? A może rozpoczyna się od nowa? Dusza podąża w stronę światła, a światło to życie. Po ciemności nastaje świt. Tego spodziewam się w białej wersji Lunatic Soul.

Krok po kroku. Moje emocje, moje tak bardzo osobiste przeżywanie tego albumu. Odbieram ten album niesamowicie głęboko. Śmiem twierdzić, że Mariusz Duda widział oczami mojej duszy. Tak bardzo wydaje mi się bliski.

Poprawiony: środa, 25 sierpnia 2010 13:56
 

Dodaj swój komentarz

ImiÄ™:
Twój email:
Temat:
Komentarz:

Statystyka

Użytkowników : 17
Artykułów : 84
Zakładki : 6
Odsłon : 8135

Logowanie



Kontakt

Adres redakcji:
Firma Usługowa Handlowa
PROINFONET
Dobra, ul. Witanówek 4
95-010 Stryków